niedziela, 14 czerwca 2015

zielona kropka

Dzisiaj prawie każdy ma smartfona, co wiąże się z ciągłym dostępem do internetu. No właśnie i teraz pytanie, czy to dobrze czy może raczej nie? Zdania są podzielone, bo wiadomo że dostępność w sieci teraz punktuje, zawsze można sprawdzić co się dzieje w świecie, gdy się na przykład czeka w kolejce do lekarza. Internet potrzebny jest do ogarnięcia lokalizacji, jak dojść, w jaki tramwaj wsiąść, gdzie najbliższa dobra restauracja..No a przecież trzeba jeszcze napisać na FACEBOOKU, że teraz właśnie je się naleśniki z dżemem w restauracji xyz gdzieś tam....OKEJ! Nie ogarniam po co, czemu...Czy naprawdę tak słabo jest z prywatnością niektórych osób? Czy aż tak bardzo chcą dzielić się ze wszystkimi gdzie i z kim są, co robią itp ? Niedługo pewnie będę przeglądała tablicę i zobaczę "XYZ ROBI KUPĘ W SZALET MIEJSKI". Do czego zmierzam? Do tego, że spotykamy się ze znajomymi i zamiast spędzić czas razem, ROZMAWIAĆ, pójść do kina, to lepiej jest siedzieć na tych smartfonach i klikać milion postów itp. A jak już mowa o kinie to rozwalają mnie ludzie, którzy nawet w tym miejscu bawią się telefonami, a pierwsze co robią, gdy wychodzą z seansu, to sprawdzają swoje powiadomienia....A gdzie rozmowa o wrażeniach po filmie, gdzie jakieś opinie..No chyba po to się chodzi do kina, żeby później porozmawiać o nim, przeanalizować, a przede wszystkim odprężyć i uciec od tego świata, którym zawładnęła ZIELONA KROPKA! 
Nie mówię, że ja nie korzystam z różnych aplikacji czy coś, bo korzystam i to sporo. Ale w towarzystwie staram się ograniczać. Ostatnio pewna osoba mi powiedziała, że internet upośledza komunikację. Hm, chyba się zgodzę z tym stwierdzeniem. Tak naprawdę czasami ciężko jest przerzucić się z internetu w realność. Pisząc z kimś nie widzimy jego reakcji, nie widzimy czy naprawdę się śmieje, czy płacze, nie widzimy i nie czujemy kompletnie nic. Rozmawiając twarzą w twarz mamy cały obraz w jednym, jesteśmy w stanie wiele wyczytać z mimiki i gestykulacji. Wiem, że komunikacja w internecie w dzisiejszych czasach jest czymś nieodłącznym, sama mam pełno takich. Ale jak wiadomo, każdy przypadek jest inny! 

Wracając do tematu dzisiejszego wpisu....Najbardziej chodzi mi o to, że za dużą uwagę skupia się na dostępności w internecie. Wszystko musi być gdzieś uwiecznione..Tak, to fajna sprawa...Ale z umiarem... 
Wylogujmy się do realności

środa, 10 czerwca 2015

własne zdanie dzisiaj tak bardzo ważne

Każdy dzisiaj mówi o tym, by mieć własne zdanie, by obrać kierunek myśli i trzymać się go. Mówi się, by nie być jak trzcina na wietrze. Jednak z własnego i innych doświadczenia wiemy, że to nie jest takie proste, jakby się wydawało. Najpierw zastanówmy się czym jest to "własne zdanie". W dzisiejszych czasach owe pojęcie jest bardzo często mylone z hejtingiem i krytyką. Może wytłumaczę to na najprostszym przykładzie z ostatnich tygodni.

GŁOŚNA SYTUACJA->  WIELKIE WYWODY NA FACEBOOKU -> ?

"?" - chciałoby się napisać WYMIANA ZDAŃ

No właśnie, chciałoby się, a jest to niemożliwe. Dlaczego? Bardzo prosta sprawa. Bo to w niczym nie przypomina wymiany zdań, tylko przekonywanie do swoich poglądów. Każdy chce tu pokazać swoje mocne "JA", pokazać jakim to jest się obeznanym w danym temacie. 
Jedni mają twarde zdanie, które nie ulega innym wpływom. W sumie nie wiem czy to jest aż takie zupełnie dobre, ponieważ często możemy się mylić i należy spojrzeć na pewną sprawę z innej perspektywy. Nie można być zamkniętym w jednej kapsule i iść tak przez całe życie. Sytuacja, choć wydaje się nam dobrze znana, zmienia się jak w kalejdoskopie.Warto jest mieć elastyczne zdanie.
Drudzy nie mają swojego zdania, tylko jak ta trzcina chwieją się jak wiatr zawieje. Uważam to za kompletnie idiotyczne, ale nie ma się też co dziwić, bo żeby wybudować sobie zdanie na pewien temat, to trzeba najpierw zapoznać się z tym zagadnieniem, wyciągnąć wnioski i dopiero. A ludzie często nie mają zielonego pojęcia, ale ciągną masło maślane, wpasowują się w czyjeś myśli, cytują i kopiują...Po co? Na tę chwilę nie jestem w stanie odpowiedzieć, bo brakuje jakiegoś sensownego wytłumaczenia. 

Posiadanie własnego zdania buduje nasz wizerunek w oczach innych. I jak osoby, które nie mają obranej myśli, mogą istnieć w dzisiejszym świecie?

Osobiście szanuję i podziwiam osoby, które potrafią mieć swoje zdanie, nie boją się mówić co myślą, śmiało wyrażają osobiste poglądy, a przy tym nie krytykują innych, tylko dlatego, że ci mają inne zdanie.
Dzisiaj otwartość umysłu i odwaga wyrażania swojego zdania jest ceniona! Nie rozumiem dlaczego niektórzy próbują na siłę być kimś, kim kompletnie nie są. 

"Bądź sobą, wszystkie inne role są już zajęte"  - i tego się trzymajmy!